MIÓD - PŁYNNE ZŁOTO

Autor: Kamila Śnieżek

Wspomaga pracę serca, obniża ciśnienie i łagodzi kaszel. Od tysięcy lat traktowany jest jako produkt spożywczy i leczniczy. Przede wszystkim jest jednak cukrem, co warto brać pod uwagę włączając go do codziennej diety. Trzeba też uważać, jaki miód trafia na nasz stół – rynek pełny jest mieszanych, importowanych lub sztucznych miodów, które mogą nam tylko zaszkodzić.

Do zadań specjalnych

Wystarczy zajrzeć na targ lub do sklepu ze zdrową żywnością, by zobaczyć, że miód niejedno ma imię (i niejeden kolor oraz konsystencję). Wszystkie jadalne miody wywarzane są przez pszczoły miodne (miód potrafią robić również niektóre gatunki os, często jest on jednak trujący dla człowieka), ale odróżnia je rodzaj użytego przez owady surowca. 

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze magazynu "Moje Zdrowie"

ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO

Autor: Małgorzata Grosman

Z prof. dr hab. nauk medycznych Jerzym Szaflikiem, okulistą, szefem warszawskiego Centrum Mikrochirurgii Oka Laser, rozmawia Małgorzata Grosman

Nadal wiele osób uważa, że tak długo jak widzą, nie ma potrzeby kontrolować wzroku. Do okulisty wybierają się więc dopiero wtedy, gdy pojawia się ból, pogarsza się widzenie albo występują jakieś inne problemy – a wtedy część zmian jest już nieodwracalnych, a leczenie dużo trudniejsze. 

Okuliści od dawna alarmują, że zaczynamy do nich przychodzić zbyt późno, dopiero, gdy odczuwamy już jakieś problemy ze wzrokiem. Ten problem wciąż jest aktualny?

Niestety, tak jest nadal, choć oczywiście są pacjenci, którzy rozpoczynają kontrolować swój wzrok we właściwym momencie. Inne osoby, choć narząd wzroku jest niezwykle ważny w życiu człowieka i każdy powinien zadbać o jego zdrowie, wciąż uważa, że tak długo jak widzą, nie ma potrzeby wzroku kontrolować. Do okulisty wybierają się więc dopiero wtedy, gdy pojawia się ból, pogarsza się widzenie albo występują jakieś inne problemy. I to jednak nie od razu, bo wielu pacjentów najpierw czeka, czy dostrzeżone zmiany same się nie cofną. 

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze magazynu "Moje Zdrowie"

PRZYCHODZI PACJENT DO APTEKI - Porozmawiajmy o osteoporozie

Autor: Małgorzata Grosman

Z Wojciechem Chmielakiem, farmaceutą ze Szczecina, autorem „Ściągi z receptury”, rozmawia Małgorzata Grosman

Statystycznie co trzeciej kobiecie i co ósmemu mężczyźnie po pięćdziesiątce, chorującym na osteoporozę, przydarza się przynajmniej jedno złamanie będące konsekwencją choroby. Farmaceuta ma wpływ na zmianę tych statystyk?? 

Myślę, że w kontakcie farmaceuty z pacjentem najważniejsze jest wywołanie u chorego zmiany sposobu myślenia o osteoporozie. W moim odczuciu pacjenci, u których zdiagnozowano to schorzenie, często mają do niego nastawienie jak do choroby, której „nie da się wyleczyć”, „która jest już do końca życia”. Tymczasem chory nie jest tak zupełnie bezbronny wobec osteoporozy - dysponując skutecznymi lekami oraz zmieniając nawyki można zdziałać bardzo wiele – i to nie tylko w kwestii kondycji układu kostnego.

Osteoporoza  jest chorobą cywilizacyjną, trzeba więc przekonać pacjenta, że nie jest kimś, kto miał wyjątkowego pecha, kto ma zawsze „pod górkę”. 

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze magazynu "Moje Zdrowie"

Zapytaj swojego farmaceutę o miesięcznik “Moje Zdrowie”!

Archiwum