ZDROWE KOŚCI TO PODSTAWA

Autor: Natalia Zachwieja

Zimą nietrudno o upadki, a te mogą skończyć się złamaniami. Czy istnieje sprawdzony sposób na to, by zachować - pomimo wieku - solidne „rusztowanie”? 

 

Nasze kości rosną, przebudowują się i nabierają wytrzymałości już od dzieciństwa. W pewnym momencie osiągają swoją najlepszą formę, i – niestety – po tym czasie rozpoczyna się okres zaniku masy kostnej (o 3-5 proc. w ciągu każdej dekady). To zaś prowadzi do zwiększenia kruchości kości, a tym samym ich podatności na złamania. Gdy niszczenie tkanki kostnej przewyższa uzupełnianie jej ubytków, mówimy o zrzeszotnieniu kości, czyli osteoporozie. Wówczas nawet pozornie niegroźny upadek może skutkować ciężkim złamaniem. U kobiet prawdopodobieństwo wystąpienia osteoporozy zwiększa się w okresie menopauzalnym. Choroba ta dotyka również mężczyzn - w wieku 65-70 lat ryzyko zachorowania na osteoporozę staje się jednakowe dla obu płci. 

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze magazynu "Moje Zdrowie"

ZIMA NIEWOLNA OD ALERGII

Autor: Małgorzata Grosman

Ta pora roku wydawała się okresem przyjaznym alergikom – bo przecież nic zimą nie pyli, nie ma owadów, na których ukąszenia można być uczulonym. Teraz już doskonale wiemy, że to błędna opinia. Uczulenie na roztocza kurzu domowego czy owoce cytrusowe to przypadłości, z którymi alergicy najczęściej borykają się właśnie zimą.

 

Po lecie alergia na kurz (a konkretnie - jego roztocza) zwykle po raz pierwszy daje o sobie znać już jesienią, gdy tylko zaczyna się robić chłodniej. Włączamy wtedy w domach i biurach ogrzewanie, i to jest początek problemu, bo kurz zalegający po kątach, w kanapach i dywanach, także ten zgromadzony na samych kaloryferach, wraz z ciepłym powietrzem unosi się i zaczyna dokuczać alergikom. Kolejnym momentem, w którym kurz staje się dla nich bardziej męczący, są tradycyjne zimowe przedświąteczne porządki. Osoba uczulona na kurz nigdy nie powinna w nich uczestniczyć, najlepiej, by w czasie sprzątania w ogóle nie było jej w domu. Ważne jest też, by nie używać do sprzątania odkurzaczy starego typu, wyrzucających wciągnięty kurz z powrotem na zewnątrz, ale nowoczesnych urządzeń, z filtrami, które kurz wychwycą i zatrzymają.

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze magazynu "Moje Zdrowie"

ARYTMIA SERCA OD KUCHNI

Autor: Barbara Hołub

Nierówne bicie serca zdarza się od czasu do czasu każdemu z nas. Nie musi być ono groźne, ale przy złej diecie może przejść w niebezpieczne schorzenie.

 

W niedzielne popołudnia i poniedziałkowe poranki kardiolodzy odnotowują większą liczbę pacjentów uskarżających się na nierówne bicie serca. Przyczyną tego stanu rzeczy jest alkohol, który wypity w większej dawce zaburza pracę serca. Jeśli kilka kufelków piwa wypije pacjent o zdrowym sercu, odczuje jedynie niepokojącą zmianę rytmu bicia serca. 

 

Uwaga na alkohol

Okresowe zaburzenia pracy serca zdarzają się każdemu i nie są groźne. Jeśli jednak przytrafiają się częściej, wypity alkohol pogłębia problem, którego nie można już lekceważyć. Alkohol działa toksycznie na mięsień sercowy i wypłukuje z organizmu magnez normalizujący jego skurcze. Zdrowe serce potrafi sobie poradzić z niekorzystnym działaniem alkoholu. Ale nawet przy  drobnych zaburzeniach, alkohol jest bardzo niewskazany. Większość przypadków arytmii serca mija bez większej szkody dla zdrowia, niekiedy jednak nawet niewielkie zaburzenia rytmu powodują groźne następstwa: zasłabnięcia, zawroty głowy, a nawet mogą stanowić śmiertelne zagrożenie. Dlatego warto wybrać się do kardiologa, który zleci kilka nieinwazyjnych badań (elektrokardiogram, czasami  EKG metodą Holtera i prześwietlenie serca). 

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze magazynu "Moje Zdrowie"

Zapytaj swojego farmaceutę o miesięcznik “Moje Zdrowie”!

Archiwum